PORADNIK: znalazłem ptaka, co robić?

Print Friendly, PDF & Email

Aby uzyskać fachową poradę dotyczącą znalezionego ptaka można przesłać zdjęcie ptaka na adres Ptasiego Azylu w warszawskim ZOO: azyl@zoo.waw.pl po czym od razu tam zadzwonić (tel. 22-670-22-07) i opisać sytuację oraz poinformować, że zdjęcia zostały wysłane do Azylu mailem. Pracownik Azylu po obejrzeniu zdjęć będzie mógł łatwiej udzielić odpowiednich porad. Można też kontaktować się z Azylem i przesłać zdjęcia przez Facebooka Ptasi Azyl Warszawskiego ZOO

Jeżeli pracownicy Azylu są bardzo zajęci i nie możecie się dodzwonić – zawieźcie ptaka do Azylu od razu (CHYBA, ŻE JEST TO PODLOT lub inna sytuacja z opisanych poniżej!)

Ważne:

Zapisz numer telefonu do Ptasiego Azylu: 22-670-22-07. Jego pracownicy odpowiedzą na twoje pytania (jeśli będą mieli czas odebrać telefon, a to bywa trudne np. podczas karmienia setki piskląt w Azylu) .

Zapisz w telefonie listy ośrodków rehabilitacji i specjalistów udzielających pomocy ptakom w Polsce (to przyda Ci się też na wakacjach!):

Lista ośrodków rehabilitacji na stronie Generalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska.

Lista ośrodków rehabilitacji i weterynarzy udzielających pomocy ptakom (zazwyczaj odpłatnie).

Zanim zawieziesz gdzieś ptaka, zadzwoń i dowiedz się, czy uzyska tam pomoc! Do Ptasiego Azylu warszawskiego zoo nie musisz dzwonić przed przyjazdem – ta placówka niezmiennie jest i działa, ale niektóre inne placówki mogą być na liście ale w rzeczywistości już nie działać.

Uniwersalne zasady:

1.Racjonalnie oceń sytuację. Liczą się fakty (np.: ptak nie lata) – oddziel je od interpretacji (to, że nie lata, nie znaczy, że ma złamane skrzydło!).

2. Jeśli potrzebna jest pomoc, im szybciej dostarczysz rannego czy chorego ptaka do specjalisty, tym większe ma szanse na przeżycie.
3. Zawsze upewnij się, czy ptak naprawdę potrzebuje pomocy ludzi – nie zabieraj go pochopnie do domu!
4. Nie przetrzymuj ptaków, nie próbuj samodzielnie leczyć, w większości przypadków również nie karm – prawdopodobieństwo wyrządzenia szkody jest dużo większe niż ewentualny pożytek z takiego postępowania. Poza tym przetrzymywanie dzikich ptaków jest zabronione przez polskie prawo!


Kiedy ptak natychmiast powinien trafić do specjalisty, kiedy do gniazda, kiedy zostać na miejscu? Oceń sytuację:

Jeżeli ptak ma widoczne uszkodzenia ciała (widać krew, kości, mięśnie) lub leży zamiast stać na nogach, albo oblazły go mrówki, a on się nie rusza – natychmiast powinien trafić do specjalisty.

Jeżeli ptak jest nagi powinien zostać włożony do gniazda, z którego wypadł.

Jeżeli jest pokryty puchem, i nie jest to sowa, to powinien być włożony do swojego gniazda.

Jeśli nie możemy zlokalizować gniazda – ptak musi trafić do specjalisty (ośrodka rehabilitacji, znającego się na ptakach weterynarza).

Czy jest to ptak młody? (większe prawdopodobieństwo w okresie od maja do sierpnia, ale młode gołębie są także jesienią i zimą)

Jeżeli ma pióra, ale nie ucieka, nie lata – to w okresie wiosenno-letnim prawdopodobnie podlot (taka ptasia młodzież). Może mieć krótszy ogon, niż dorosłe ptaki.

Jeśli nie ma zniekształconego ciała (złamanie), krwi, ran, nie oblazły go mrówki – w większości przypadków jest to ptak zdrowy, nie wymagający pomocy ludzi! Jeżeli jednak jest to jaskółka oknówka, która leży na ziemi pod gniazdem i nie lata- wkładamy ją do gniazda. Jeśli gniazd jest kilka – do któregokolwiek, do którego dorosłe jaskółki noszą pokarm.

U wielu gatunków młode ptaki (podloty) opuszczają gniazdo jeszcze zanim nauczą się latać. Ludzie zabierają do domu „biedne, porzucone sierotki”, które w rzeczywistości są zdrowymi, normalnymi podlotami, wciąż karmionymi przez rodziców. W ten sposób człowiek odbiera im szansę na nauczenie się latania, polowania, zbierania pokarmu, obrony przed wrogami – po prostu normalnego ptasiego życia. Najlepiej poobserwować chwilę z oddalenia, a zapewne za jakiś czas ujrzymy rodzica przylatującego z pożywieniem. Jeżeli podlot siedzi w niebezpiecznym miejscu (np. na chodniku), można spróbować posadzić je na najbliższej gałęzi, w gęstych krzakach czy na daszku i też chwilę poobserwować. Szczególne przypadki opisano poniżej.

Czy ptak wygląda na chorego, słabego, osowiałego? Siedzi nieruchomo, nie ucieka?

Młode ptaki, podloty i pisklęta nie uciekają. Jeżeli jednak ptak wyraźnie wygląda na osłabionego, ma zamknięte oczy, leży – powinien trafić do specjalisty. Ptak prawdopodobnie jest osłabiony, może cierpi na infekcję lub zatrucie, mógł też doznać urazu głowy w wyniku zderzenia z przeszkodą albo złamania nogi czy skrzydła. W żadnym wypadku nie próbujmy leczyć go sami! Należy go zapakować i jak najszybciej odwieźć do specjalisty (szczegóły poniżej).


Jak zapakować ptaka?

Najlepszym rozwiązaniem jest zamykane, ale podziurawione, tekturowe pudełko – po pierwsze dlatego, że pozwala w miarę wygodnie i sprawnie przetransportować ptaka, po drugie zapewnia mu w miarę spokojne schronienie i odosobnienie, więc ogranicza i tak ogromny stres.

W kartonie trzeba zrobić dodatkowe niewielkie dziurki do oddychania. Pudło możemy wyłożyć papierowym ręcznikiem lub jakąś miękką szmatką, która będzie chroniła ptaka przed urazami w czasie transportu.

W takim pudle możemy też krótko przechować ptaka np. przez noc, jeżeli z jakiegoś powodu nie możemy go od razu zawieźć do Azylu.


Gdzie dostarczyć ptaka?

Jeśli w Warszawie lub okolicy: Ptasi Azyl mieści się w warszawskim ZOO.

Najlepiej przywieźć ptaka osobiście lub poprosić sąsiadów czy znajomych.

Jeżeli jest to niemożliwe, możemy:

1. Wezwać Straż Miejską (ale UWAGA! często czeka się na nią kilka godzin, więc lepiej zawieźć samemu) – tel. alarmowy 986, StrażMiejska.waw.pl
2. Umówić się przez Internet z kimś na pomoc w akcji np. przez grupę na Facebooku lub wpisując się na: forum dyskusyjne „Przyroda”

Lista ośrodków rehabilitacji na stronie Generalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska.

Lista ośrodków rehabilitacji i weterynarzy udzielających pomocy ptakom (zazwyczaj odpłatnie).

Jak poradzić sobie, gdy jesteśmy daleko od wszelkich specjalistów i nie mamy możliwości przyjazdu?

Umówić się przez Internet z kimś na pomoc w akcji np. przez grupę na Facebooku lub wpisując się na: forum dyskusyjne „Przyroda”. Jeżeli z naszej miejscowości jeździ np. do stolicy bezpośredni pociąg lub autobus, można umówić się z kimś, kto zwierzaka odbierze i zawiezie do Ptasiego Azylu i wysłać ptaka, zapakowanego w kartonowe pudło, oddając go kierownikowi pociągu lub kierowcy autobusu.


Kiedy dostarczyć ptaka?

W Warszawie – Ptasi Azyl pracuje od wczesnego rana do późnego popołudnia. Można przywieźć ptaka też o innej porze i zostawić u ochrony przy wejściu do zoo od strony Mostu Gdańskiego i na pudełku napisać swoje dane kontaktowe oraz miejsce, datę, godzinę i okoliczności znalezienia ptaka. Następnego dnia rano pracownicy zabiorą go do Azylu.

Inne placówki w kraju – trzeba dzwonić i pytać.


Postępowanie z młodymi ptakami:

Małe pisklę, które nie ma jeszcze piór

Przede wszystkim należy poszukać gniazda i je tam włożyć. Jeżeli to się nie uda, zawieźmy je do specjalisty. W przypadku, gdy musi upłynąć nieco czasu zanim ptak trafi w ręce specjalistów, musimy zapewnić mu ogrzewanie, bo może umrzeć z wyziębienia. Należy pisklę umieścić pod lampką, np. biurkową z żarówką o mocy 40 W, lub w pobliżu innego źródła ciepła – ale nie za blisko, tak aby się nie przegrzało. Jeżeli będzie wołało o pokarm, można ew. podać malutkie kawałki jajka na twardo czy też kropelkę wody do picia.

Młody jerzyk (czyli czarny ptak często mylony z jaskółką) leżący na ziemi

Jeżeli jerzyk sam nie wzleciał z ziemi, to przypuszczalnie jest młody i ma jeszcze za krótkie skrzydła albo jest osłabiony/chory. Powinien to ocenić specjalista –  jerzyk jak najszybciej powinien trafić do ośrodka rehabilitacji ptaków.

Młody puszczyk (czyli sowa) na ziemi

Rozejrzyjmy się po okolicznych drzewach; młode puszczyki opuszczają gniazdo i chodzą po gałęziach, zanim nauczą się latać, ale są zazwyczaj pilnowane przez rodziców. Czasami zdarza im się spaść – najlepiej wówczas zostawić młodego ptaka w miejscu, w którym go znaleźliśmy. Ma bardzo silne pazury i potrafi się samodzielnie wdrapać na drzewo.
Jeśli to miejsce uczęszczane przez psy lub koty, możemy spróbować posadzić go na najbliższej gałęzi. Trzeba jednak pamiętać, że młode puszczyki potrafią się bronić pazurami, a dodatkowo narażamy się na atak rodziców.

Młoda pustułka (czyli ptak drapieżny, mały sokół)

Podlot może siedzieć na ziemi, parapecie okiennym lub gzymsie i tam czekać na rodzica przylatującego z pożywieniem. Zwłaszcza jeżeli ptak ma pióra (a nie puch), na pewno nie ma potrzeby go zabierać. Należy pozostawić pustułkę w miejscu, w którym ją znaleźliśmy. Rodzice na pewno przylecą ją nakarmić. Możemy jedynie spróbować przenieść takiego podlota w miejsce bezpieczniejsze – na przykład na drzewo lub wyższy mur. Jeśli pustułka ma jeszcze puch – oznacza to, że wypadła z gniazda zanim będzie zdolna do latania. Wówczas należy wsadzić ją do gniazda (może jest na parapecie, balkonie, w specjalnej skrzyni na budynku?) lub jeśli to niemożliwe, przewieźć do ośrodka rehabilitacji.

W przypadku młodych ptaków drapieżnych i sów bardzo ważna jest nauka samodzielnego zdobywania pokarmu. Rodzice dokarmiają młode – choć trudno to zaobserwować i na pierwszy rzut oka może się wydawać, że pisklę zostało porzucone. Przywożąc zdrowe ptaki do Azylu skazujemy je na sierociniec! Wyrządzamy im w ten sposób wielką krzywdę, bo po pobycie w ośrodku, mimo wielkich starań jego pracowników, będzie ptakom bardzo trudno z powrotem przystosować się do życia na wolności.

autorzy:
Ania Michalik
Artur Mikołajewski

Dorota Zielińska
konsultacja:
Ewa Kominek

...................................................................
Jeśli uważasz, że działalność Stołecznego Towarzystwa Ochrony Ptaków jest cenna i warta wsparcia, Wpłać darowiznę!