LOGO STOP

Home | O nas | Aktualności | Statut | Kadra | Dołącz do nas! | WPŁAĆ DAROWIZNĘ | Forum | Kontakt | OFERTA


 Artykuły:
Główna > Dokarmianie ptaków

Oceń ten artykuł:
Dokarmianie ptaków
28.01.2007 14:26 || Wersja do druku :: Dokarmianie ptaków
Średnia ocena: 4.28 (głosów: 113)


Dokarmianie ptaków

dr Andrzej Kruszewicz

Wielu z nas we wczesnym dzieciństwie dowiedziało się, że kto kocha przyrodę, ten dokarmia ptaki. Na zajęciach technicznych w szkole podstawowej kazano obowiązkowo budować karmnik. Zimą na lekcji przyrody uczono, że sikorkom trzeba zawieszać słoninkę, a kuropatwom wysypywać poślad. Nie wiedziałem wówczas co to jest poślad, ale i tak musiałem zapamiętać, że podaje się go polnym ptakom w czasie zimy. Zapamiętałem na długo! Karmniki budowane w szkole nie miały szuflad na podłodze, ani osłon przed wiatrem, a i tak tylko nieliczne były mądrze zawieszone i regularnie zaopatrywane w pokarm. Później, jako dorosły człowiek wiele czasu spędzałem obserwując ptaki i ich zwyczaje, w tym także podziwiając kunsztowne i przemyślnie zbudowane karmniki, albo takie, które pomimo bardzo prostej konstrukcji zwabiały ogromne ilości różnorodnych gatunków ptaków. Sprawdzałem rożne pokarmy i testowałem odmienne sposoby ich oferowania ptakom. Ciągle jednak mam wiele wątpliwości i sam sobie zadaję wiele pytań.

Czy warto dokarmiać ptaki?

Wiele osób dokarmia ptaki w poczuciu misji i odpowiedzialności za życie żyjących wokół nas dzikich zwierząt. Tymczasem dokarmiane są niemal wyłącznie gatunki pospolite, doskonale sobie radzące bez ludzkiej pomocy, a ludzie oferują im pokarmy szkodliwe, trujące lub mało pożywne.

Dokarmianie ptaków powinno odbywać się tylko zima, gdyż dokarmianie całoroczne przynosi ptakom więcej strat niż korzyści. Żadna organizacja działająca na rzecz ochrony ptak6w nie akceptuje dokarmiania całorocznego, ani uzależniania ptaków od pokarmów oferowanych im w nadmiarze przez ludzi. Celem dokarmiania jest danie ptakom wsparcia w okresie mrozów i obfitych opadów śniegu, a nie karmienie ich i uzależnianie od kapryśnej, ludzkiej pomocy, czy zwabianie ich w jedno miejsce, gdzie mogą na nie czyhać drapieżniki i choroby.


Tak wiec ptaki mogą doskonale obejść się bez dokarmiania. Być może gdyby ptaków nie dokarmiano, byłoby w miastach mniej sierpówek, wróbli (które i tak zanikają), gołębi, kawek i np. szpaków, czy sikor. Niemcy wydają corocznie około 10 milionów Euro na zimowe dokarmianie ptaków. Gdyby każdego roku tak ogromna kwotę przeznaczali na ochrony naprawdę zagrożonych ptaków i ich siedlisk (np. mokradeł), to szybko byłoby widać efekty. Nie są to wiec pieniądze wydane mądrze. Dlaczego wiec ludzie nadal ptaki dokarmiają? Odpowiedz jest prosta - bo to lubią. I jest to wystarczający powód! Dla młodzieży szkolnej, osób schorowanych, czy starszych, dokarmianie ptaków jest często jedynym sposobem na bezpośredni kontakt z dzika przyroda. Poza tym to milo mieć ptaki za oknem i moc je obserwować w mroźne, zimowe dni. Tak wiec dokarmiajmy ptaki, ale mądrze, tak aby me czynić im szkody. Czyli jak? Omówmy najważniejsze sprawy po kolei.


Jak, gdzie i kiedy dokarmiać?

Ptaki można dokarmiać dosłownie wszędzie. Od razu rodzi się jednak pytanie, czy ptakom jest na pewno obojętne miejsce ich dokarmiania. To od nas zależy co, gdzie i kiedy zaoferujemy ptakom do zjedzenia. To my wybierzemy pokarm, który powinien być przecież odpowiedniego rodzaju i jakości. Na dodatek nie bez znaczenia jest także sposób w jaki pokarm jest ptakom oferowany. Czerstwe pieczywo może być doskonałym pokarmem dla kaczek i gołębi, ale tylko wtedy, gdy nie jest spleśniałe i zadamy sobie trud pokrojenia go w około 1 cm kostkę. Widywałem już w parkach czerstwy chleb w postaci polowy spleśniałego bochenka, o który walczyły że sobą zimujące w mieście kaczki. Ptaki traciły energie na spory, a przy okazji nieco piór. A spleśniały chleb i tak u wielu z nich powodował później dolegliwości gastryczne. A przecież gdyby dostały ten sam czerstwy, ale nie spleśniały chleb, podzielony na kawałki łatwe do przełknięcia, to w ciągu kilku minut pokarm zostałby z pożytkiem i bez bójek zjedzony.


Do dokarmiania ptaków warto wybrać miejsce zaciszne, osłonięte przed wiatrem, ale jednocześnie odsłonięte. Ptaki unikają miejsc o ograniczonej przestrzeni, skąd trudno uciec w razie zagrożenia. Oczywiście wygodniej jest wysypać ziarno i chleb tuz przy parkowej alejce, ale kaczki i gołębie będą w takim miejscu stale przez kogoś płoszone, gdyż alejką będą przechodzili ludzie, czasem z rozbrykanymi dziećmi, a czasem z tryskającymi energia psami. Przecież sami wolimy spokój podczas jedzenia!

Dokarmianie ptaków czerstwym pieczywem podczas odwilży sprawia, że taki pokarm szybko nasiąka woda, przez co łatwo się psuje. A przy odwilży ptaki maja o wiele mniejszy apetyt i zjadają mniej pokarmu. Na dodatek woda z topniejącego śniegu może zawierać rożne toksyczne dodatki, jak choćby substancje służące do odladzania jezdni i chodników. Przy temperaturach powyżej zera większość ptaków nie ma problemów ze zdobyciem naturalnego pokarmu. Jedynie sierpówki, wróble i miejskie gołębie są przez cały rok skazane na pokarmy pochodzące od ludzi. Powinny jednak dostawać suche ziarno (pszenice, proso, kasze), oferowane im w karmnikach chroniących je przed opadami atmosferycznymi.

Dokarmianie ptaków łownych

Dokarmianie ptaków łownych, przede wszystkim bażantów i kuropatw, wymaga porozumienia z miejscowym kołem łowieckim, gdyż robiąc to na własna rękę możemy być oskarżeni o kłusownictwo. Ptaki gromadząc się wokół miejsc dokarmiania są bardziej narażone na ataki jastrzębi i lisów, a poza tym łatwiej zarażają się chorobami pasożytniczymi. Trzeba tez pamiętać o tym, że nasze działania ochroniarskie mogą być wykorzystane przez kłusowników, którzy zwabione w jedno miejsce ptaki potraktują jako łatwy lup. Dlatego warto zwrócić się o pomoc do lokalnego koła łowieckiego, które wskaże najodpowiedniejszy sposób i dogodne miejsce, patrolowane później przez nadzorujących łowisko myśliwych. Jeśli jednak dokarmianie kuropatw i bażantów odbywa się na pograniczu terenu zabudowanego, w granicach administracyjnych osiedli ludzkich, to jesteśmy zdani na własna inwencje, gdyż takie miejsca nie podlegają zarządzaniu kół łowieckich. Odpowiednim pokarmem dla kuropatw i bażantów są ziarna zbóż i grube kasze. Skośny daszek, pod którym jest wykładany pokarm powinien być usytuowany w pobliżu skupisk gęstych krzewów, gdzie - co prawda - mogą czaić się lisy, ale za to ptaki znajda schronienie przed atakami, licznych ostatnio jastrzębi.


Dokarmianie ptaków przy domu

Bardzo ważne jest miejsce, w którym chcemy postawić karmnik lub rozwiesić słoninę dla sikor. Powinno być ono zaciszne, osłonięte od wiatru, ale jednocześnie uniemożliwiające drapieżnikom (kotom, krogulcom) zaczajenie się w pobliżu karmnika. Najlepsze są miejsca osłonięte domem lub krzewami od strony zachodniej, zwłaszcza jeśli w pobliżu są gęste i dość wysokie krzewy (berberysy, pigwowce, pnące róże itp.), gdzie ptaki łatwo skryją się w razie ataku krogulca. Wokół karmnika, w promieniu kilku metrów, mogą znajdować się jedynie niskie trawy, w których nie zdoła zaczaić się żaden kot.

Nieodpowiednimi miejscami do dokarmiania ptaków są przeszklone werandy. Zdarza się, ze spłoszone ptaki rozbijają się lub wręcz zabijają o duże szyby znajdujące się w sąsiedztwie, a krogulce bardzo szybko uczą się zaskakiwać swoje ofiary w takich miejscach. Co innego, gdy karmnik jest zamocowany na parapecie okiennym. Bez trudu można go wtedy czyścić i zaopatrywać w nowe porcje pokarmu, ptaki są łatwe do obserwowania, a w razie spłoszenia nie uderzają z dużą prędkością w szybę, bo jest ona blisko. Jeśli dokarmiamy ptaki na parapecie okna w bloku, sąsiedzi z dołu powinni być o tym uprzedzeni, by nie doszło do sytuacji, że na ich interwencje zostaniemy zmuszeni przerwać dokarmianie w czasie najsilniejszych mrozów, gdy najwięcej ptaków pojawia się przy karmniku. Zwłaszcza kawki i gołębie bardzo zanieczyszczają parapety. Ptaki te w razie zbyt dużej liczebności warto dokarmiać obok bloku, a przy oknie zawieszać tylko słoninę dla sikor.

Karmnik

Niezwykle ważną sprawą jest prawidłowa konstrukcja karmnika. Niezbędny jest nim daszek chroniący pokarmy przed opadami atmosferycznymi i osłona przed zachodnim oraz północnym wiatrem. Jednocześnie musi zapewniać swobodny dolot i odlot (ucieczkę!). Konieczna jest w nim też wysuwana, łatwa do umycia podłoga. Karmniki bez wysuwanej podłogi sprawiają, ze trudno w nich utrzymać higienę, a ptaki zjadają pokarm zanieczyszczony odchodami poprzednich biesiadników. Nic dobrego z tego wyniknąć nie może. Dlatego wiele ptaków zaraza się w karmnikach niebezpiecznymi dla nich bakteriami i pasożytami.

Czym dokarmiać ptaki?

Najważniejsze to rodzaj i jakość pokarmu. Zdarza się, ze ludzie oferują ptakom spleśniały chleb, resztki ciast, zepsute kasze czy stęchłe ziarno. Głodne ptaki wszystko zjedzą, ale efekty takiej ,,pomocy" mogą być tragiczne. Sikorom poza tradycyjnym kawałkiem słoniny możemy serwować nasiona słonecznika - łuskane lub w łupinach - i konopie. Pamiętajmy, że słonina musi być surowa, bez przypraw i nie może wisieć dłużej niż 3-4 tygodnie. Trzeba ją zdejmować przy temperaturze powyżej zera, gdyż wtedy szybko jełczeje i staje się szkodliwa. W miejscach dokarmiania wróbli i mazurków odpowiednie są rożne odmiany prosa, drobne kasze i łuskany słonecznik, a tam gdzie występują sierpówki, gołębie, kawki i gawrony, można wysypywać grube kasze, pszenicę, a także pokrojone w 1 -centymetrowa kostkę czerstwe, białe pieczywo. Jeśli w naszym ogrodzie pojawią się dzwońce, to w okresie najsilniejszych mrozów wysypmy im nieco konopi i słonecznika. A w przypadku odwiedzin stadka trznadli, dajmy nieco prosa, łuskanego owsa czy płatków owsianych. Kosy i kwiczoły możemy dokarmiać pokrojonymi rodzynkami, daktylami, morelami czy kawałkami jabłka, jeżeli mróz nie jest zbyt tęgi. Dobrze o zimowym dokarmianiu tych ptaków pomyśleć już latem lub jesienią, by zimą podać im zebrane wcześniej i zamrożone owoce czarnego bzu, jarzębiny, ligustru, porzeczek, jagód albo aronii. Suszone owoce nie są tak dobre jak mrożone, gdyż pęcznieją w wolu, powiększając swa objętość, co przy zjedzeniu ich większej ilości może okazać się niebezpieczne. Poza tym mrożone owoce są bogatsze w witaminy i ptaki szybciej je trawią.

Fragment książki

,,Pomagamy ptakom"

dr Andrzeja Kruszewicza

Wydanej przez Multico w listopadzie 2005 r


[ 0 ]

Autor:


Hosting
ZIELONA BRAMA
statystyki www stat.pl Silnik strony
CMS PHP BP